Nowości
Drogi - ks. Aleksander Woźny
Ks. Prałat Aleksander Woźny (1910-1983) Proboszcz parafii pw. Św. Jana Kantego w Poznaniu, krajowy duszpasterz kobiet, “więzień konfesjonału” jest kandydatem na ołtarze. Podczas swego kapłańskiego życia wygłosił wiele rekolekcji i nauk stanowych. Święcenia kapłańskie otrzymał w roku 1933. Cudem ocalony z obozu koncentracyjnego w Dachau, w którym przebywał blisko 5 lat, po powrocie, podjął posługę kapłańską w Poznaniu w 1945 roku w parafii Św. Jana Kantego.Niestrudzony rekolekcjonista i spowiednik zjednywał wszystkich swą postawą żarliwego świadka wiary otwartego na działanie łaski Bożej.Prezentowane w tej książce nauki były głoszone w latach sześćdziesiątych XX wieku i skierowane do kobiet. Oparte na Ewangelii nic nie straciły ze swej aktualności mimo upływu czasu.Gdy przystępujemy do Pana Jezusa,musimy chcieć, by zabolało naswszystko to, co w nas jest złego. (Rozdział I, Pierwsze kroki – dogadać się z Panem Jezusem) Czytając „Drogi” ks. Aleksandra Woźnego (...) spotykamy człowieka kroczącego drogą świętości, otwartego na działanie łaski Bożej, współpracującego z tą łaską na drodze osobistego uświęcenia, spotykamy księdza – spowiednika i rekolekcjonistę – zatroskanego o zbawienie wieczne swoich penitentów i słuchaczy, spotykamy męża modlitwy i głębokiego życia duchowego, który w całym swoim kapłaństwie kierował się zasadą, że głosić można to tylko, czym się samemu żyje. Ksiądz Woźny żył Ewangelią i głosił Ewangelię. Głosił ją słowem oraz świadectwem swojego życia. Czytając i objaśniając słowo Boże innym, stosował je przede wszystkim do siebie. Od innych wymagał tego, co sam już wcześniej przeżył (…). Ewangeliczny charakter czynów księdza Woźnego sprawiał, że jego słowa miały dużą siłę przekonywania. Dewizą całego jego życia były słowa brać na serio całą Ewangelię. Używał często zwrotu na serio i rzeczywiście żył na serio Ewangelią. Ks. Maciej K. KubiakPostulator procesu beatyfikacyjnego(ze wstępu do książki)Niedomknięte okno wiersza - Lidia Karbowska
Potencjalny czytelnik wierszy Lidii Karbowskiej bardzo szybko się zorientuje, że ta zalewie siedemnastoletnia? poetka, nie posiada (na szczęście) cech typowych dla dziewcząt, które delikatną materię wiersza wybrały jako tubę dla wyrażania swojego jestestwa, buntu, osamotnienia i poczucia wybraństwa (a jakże!). Nie, nie, nie! Nie z tego rodzaju poezjowaniem mamy do czynienia. Jeżeli więc chodzi o ars poetica, to więcej w procesie twórczym Lidii rzemiosła niż pędu ducha, który choć wieje, gdzie chce, to nie zawsze gwarantuje dobry efekt, dlatego: poeta dominus et deus […] wypija szklankę samokrytyki zaczyna wiersz od nowa Subtelny humor i (auto)ironia, które odzywają się w cytowanym wierszu, nierzadko goszczą w debiutanckim tomiku „Niedomknięte okno wiersza”. Uśmiech jest zbawiennym darem, natomiast ironiczny dystans to efekt nieufności wobec świata, na którego temat już nie tyle się rozmyśla, co filozofuje „stojąc/ na niepewnym gruncie/ człowieczeństwa” i nabierając „łyk/ świeżego/ zwątpienia”. Wrażliwość pozwala młodej poetce – niejednokrotnie bardzo trafnie – zamknąć w kadrze wiersza wycinek współczesnego świata. Uczucia przefiltrowane przez autokrytycyzm wydają się bardziej stałe i odpowiedzialne podobnie jak zapisane słowa, które nie giną w eterze, więc zobowiązują podwójnie. Z „okna wiersza” spogląda na nas portret kilkunastoletniej poetki, która poszukuje własnej drogi, pytając ciągle: czy warto? czy na pewno?, a jeżeli tak, to dlaczego nie inaczej? Niepewność tak typowa dla ludzi młodych, a już przecież wystarczająco dojrzale myślących, okazuje się dla poetów (i artystów w ogóle) najczęściej stanem chronicznym. Życzmy zatem, by debiutancki tomik prowadził młodą autorkę konsekwentnie ku (nie)pewności. Aleksandra Reimann (fragment posłowia zamieszczonego w tomiku) W zgodzie z Bogiem ludźmi i przyrodą
Album poświęcony życiu Parafii pw. NMP Wniebowziętej w Piłce zawiera blisko 300 zdjęć rejestrujących aktywność tej wspólnoty katolickiej w sercu Puszczy Noteckiej. Publikowane są tu również zdjęcia historyczne z początku XX wieku. Takie miejscowości jak Piłka, Kwiejce, Kamiennik, Dębowiec, Marylin czy Kwiejce Nowe tutaj przywoływane to również ulubione miejsca wypoczynku nie tylko Poznaniaków. Parafia rzymskokatolicka pw. NMP Wniebowziętej w Piłce leży w sercu Puszczy Nadnoteckiej. Obejmuje wioski i osady otulone lasami z całym ich bogactwem – darami natury. W opracowaniu przedstawiony jest krótki rys historyczny naszej Parafii oraz ukazane zostały wszystkie sfery życia religijnego Wspólnoty Parafialnej w latach 2001-2011. Opracowanie przedstawia wybrane obrazy z kroniki naszych czasów, by ta najnowsza historia nie została bezpowrotnie zapomniana. (Ze wstępu do albumu)
Księdza Aleksandra Woźnego koncepcja dziecięctwa duchowego - ks. Wojciech Mueller
Morphological Anomalies in Haplophilus subterraneus (Shaw, 1794) (Chilopoda: Geophilomorpha) - Małgorzata Leśniewska
“This is a very nice piece of work devoted to a summary and analysesof the morphological anomalies in a geophilomorph centipede. It is a verythorough, meticulously performed and most detailed study of the subject,one incorporating lots of material, mostly original, amassed from all overthe distribution area of the species, also being accompanied by numerousclear line drawings, photographs, graphs and tables. Various statisticsapplied to the investigation make most of the results fairly trustworthy.Only based on this study does it appear possible to expect further,in-depth research in centipede genetics, ecology, biology and distribution.”
Prof. Sergei I. Golovatch Śpij dobrze, dziecko – Tadeusz Stirmer
Książka wyróżniona na XXXIV Międzynarodowym Listopadzie Poetyckim w konkursie na najlepszą poetycką książkę roku 2011 Poznań, 3 listopada 2011 r. Książka dostępna w księgarni internetowej czytam.pl Démon de midi
W języku francuskim istnieje to pojęcie – démon de midi... Demon południa... Ale Francuzi używają tych słów częściej w innym znaczeniu – na określenie „demona wieku średniego”, czyli tej gorączki, tego niepokoju, który ocuca (a zarazem przygniata do ziemi) mężczyzn w okresie ich „drugiej młodości”. Przynosi im ożywczy powiew w żagle, ale i te podmuchy, które łamią maszty nadziei lub sypią pustynnym piaskiem w oczy.
Te wiersze powstały w takim właśnie momencie. O ile jednak życie najczęściej trywializuje naszą drugą młodość, o tyle poezja rzuca koło ratunkowe refleksji i pozwala przetłumaczyć to, co „zwyczajne” w to, co „nadzwyczajne”. Tak stało się w tym tomiku wierszy.
Są one zamknięte w klamrę pierwszego i ostatniego utworu, które wyszły spod pióra Edyty Kulczak. Imię Edyta, jak pouczają słowniki, pochodzi od staroangielskiego słowa szczęście i starogermańskiego słowa walka. Te dwa słowa tworzą także te wiersze – pełne dyskretnego uniesienia, nadziei, radości, oczekiwania, ale też przytłoczenia, klęski, schyłku...
Jest to już piąty zbiór wierszy Tadeusza Stirmera – tak jak poprzednie umacniający jego osobność i osobowość poetycką, niebanalny, nieszablonowy język, czułą wrażliwość na sensy istotne i szczególne, ból istnienia wysławiany bez histerii, a nawet – jak widzimy – w miłosnych fluidach, jednak tym bardziej oddający poplątanie życia i tę szeroką paletę sprzeczności, w której nawet różowe kolory młodości zachodzą czarną chmurą uciekających lat.
Śpij dobrze, dziecko – ten tytuł może wydawać się oderwany od treści. Ale sygnalizuje jakąś szansę ukojenia, pogodzenia i uspokojenia. Bo życie poety jest snem śnionym nieprzytomnie... Trudnym i pięknym.
Leszek Żuliński
(fragment posłowia z tomiku) Z wszystkich zrobić świętych...
Książka biograficzna poświęcona życiu ks. Aleksandra Woźnego, proboszcza parafii św. Jana Kantego w Poznaniu – kandydata na ołtarze. Publikacja zawiera ponad 100 zdjęć pozyskanych ze zbiorów prywatnych osób związanych z tą parafią w przeszłości i w dniu dzisiejszym. ... W poprzedzające niedzielę sobotnie popołudnie dwaj smutni panowie złożyli księdzu Aleksandrowi krótką wizytę. Mignęli przed jego oczyma ubeckimi legitymacjami i zagrozili najsurowszymi konsekwencjami, jeśli odważy się ten list przed parafianami odczytać.
Niedziela... Drodzy bracia i siostry! Miałem wam dziś ogłosić pasterski list polskich biskupów. Ale jacyś panowie, którzy mnie wczoraj z polecenia Urzędu Bezpieczeństwa odwiedzili, surowo zakazali mi to uczynić, ale nie powiedzieli, że nie wolno mi opowiedzieć wam treści tego listu. A więc słuchajcie...
— Nie! Tego już za wiele! – rozgniewali się ubeccy towarzysze – Trzeba uwięzić tego wichrzyciela! Dla skuteczniejszego poniżenia wtrącili do celi z najgorszymi przestępcami.
— Cześć klecho! – powitali szyderczym zawołaniem! – Zgadliście, jestem księdzem – zaśmiał się uwięziony. – Ale jestem też waszym bratem, a na imię mi Aleksander. Mówcie mi po imieniu!
Zbaranieli na moment! Poklepując poufale po ramieniu, natychmiast zaakceptowali...
Prof. Stefan Stuligrosz
(jeden z fragmentów wspomnień o ks. Aleksandrze Woźnym zamieszczony w książce)
Książka jest dostępna w księgarniach Poznania (m.in. księgarnia św. Wojciecha, Sursum Corda, Powszechna), w parafii św. Jana Kantego oraz w księgarni internetowej czytam.pl
Skrzep - Juliusz Tyszka
Zbiór dialogów z życia ulicy spisany w stanie wojennym w Polsce, z zachowaniem języka potocznego pełnego wulgaryzmów i przekleństw. Może to razić Czytelnika, ale tak oddana rzeczywistość tamtych ponurych dni staje się wiarygodnym spisem emocji i nastrojów społecznych, bylejakości, zadufania władzy, okrucieństw sił porządkowych i tego wszystkiego z czym przyszło – nam Polakom – się wtedy zmierzyć. Zaczęło się od tego, że któregoś dnia w styczniu 1982 roku postanowiłem na gorąco spisywać rozmaite wieści, które przekazywali mi przyjaciele, znajomi i nieznajomi w trakcie gorączkowych, często całonocnych rozmów, kiedy nie opłacało się już wracać do domu przed godziną milicyjną. Rzeczywistość wynurzająca się z owych rozmów i wieści była tak straszna i – mimo wszystko – fascynująca, że domagała się uwiecznienia, wręcz krzyczała o nie. Wkrótce postanowiłem zachowywać te teksty w formie dialogów lub monologów, tak jak je zapamiętywałem – „jak leciały”, najczęściej bez zadbania o językową poprawność i przyzwoitość. Nie sprawdzałem też autentyczności zawartych w nich informacji, wydawało mi się, że nawet jeśli nie są one prawdziwe, to na pewno autentyczne są emocje ludzi, którzy je opowiadali, ich lęki, tęsknoty, marzenia... I tak powstał zbiór szesnastu dialogów „z życia”, który przechowałem do końca lat 80. gdzieś w szafie, wśród innych papierów. Juliusz Tyszka (ze wstępu do książki) |


Juliusz Tyszka Teatr Ósmego Dnia - pierwsze dziesięciolecie (1964-1973)









